Aktualności
Historia Firmy
Zakres Działań
Stowarzyszenie PRO
Współpraca
Nasi Klienci
LEGE ARTIS SERVICE Aktualności
 
Aktualności
 


Przeprowadzka!

Zmieniliśmy siedzibę firmy.
Aktualny adres firmy to:

ul. Bociania 47
02-807 Warszawa

Telefon kontaktowy:
785 934 875

 


Setki postów podczas 3 letniej działalności na forach internetowych, wiele wersji cracków i godziny spędzone nad łamaniem zabezpieczeń, w efekcie tysiące pobrań przerobionych wersji oprogramowania.
Do zatrzymania takiego użytkownika doszło w Radomiu, przy współpracy Lege Artis Service i radomskiej policji.
Podczas przeszukania mieszkania zatrzymanego policjanci zabezpieczyli komputer, dyski twarde oraz wiele kart pamięci i pamięci przenośne.

 


30 laptopów, 130 urządzeń do diagnostyki samochodowej wraz z oprogramowaniem oraz 120 płyt DVD i CD.
To nie jest lista zakupów potrzebnych by rozkręcić własny warsztat samochodowy, tylko bilans zatrzymania jakiego dokonali policjanci z Zespołu do Walki z Przestępczością Gospodarczą gostynińskiej komendy wraz z pracownikiem Lege Artis Service.
Zatrzymany sprzedawał owe przedmioty poprzez popularne serwisy internetowe, a wartość podrobionego towaru to ok. 1,8 mln zł.

 


W dniach 22-24 października 2012 roku, przy współpracy funkcjonariuszy z KWP Szczecin oraz KPP Kołobrzeg prowadziliśmy działania mające na celu zatrzymanie osoby podejrzanej o udostępnianie sygnału telewizji kablowej czyli tzw. sharingu.
Pracownik operacyjny nawiązał kontakt z właścicielem punktu napraw. Człowiek ten oferował oferty 3 nadawców - w tym Cyfrowy Polsat, oraz telewizja N w cenie 30 zł za miesiąc.
Działał na zasadzie poleceń z imienia i nazwiska. Po wizycie w jego serwisie, ustaliliśmy adres pod którym miało by dojść do rzekomej instalacji, do której potrzebny był dekoder (najlepiej DreamBox, które oferował w cenie 1000 zł) oraz stały dostęp do internetu kablowego.
Gdy monter podjechał pod wskazany adres, wręczył pracownikowi dekoder, po czym został zatrzymany przez funkcjonariuszy, oraz przewieziony na przeszukanie serwisu.

Podczas przeszukania zostały znalezione różnego rodzaju dekodery. W trakcie przeszukania, przesłuchiwany zatrzymany ujawnił, że zajmował się tylko montażem instalacji i konfiguracją, a sygnał udostępniały po kontakcie telefonicznym z osobą trzecią.
W wyniku dalszych czynności, doszło do przeszukania kolejnego punktu. Zatrzymana została osoba, która przyznała się do pośrednictwa w zakładaniu kont na serwerze, oraz do udostępniania sygnału 60 odbiorcom na terenie Kołobrzegu (pobierał 50 zł za 3 platformy).
Kolejny dzień działań zaowocował poznaniem dwóch kolejnych osób współpracujących. Jeden z nich zbierał pieniądze od odbiorców i przekazywał je do dawcy (pobierał 30 zł, przekazywał 25 zł) oraz samodzielnie wykonywał instalacje. W jego mieszkaniu zabezpieczony został podłączony oraz działający sharingowy dekoder.
Drugi zatrzymany, zamieszkały pod Kołobrzegiem udostępniał sygnał za pośrednictwem serwera ukrytego w podłodze, w trakcie zatrzymania aktywnych było 150 z około 200 odbiorców, którym sygnał był udostępniany. Wedle ustaleń funkcjonariuszy, proceder ten trwał od ponad 2 lat.

 


Obecnie w sklepach możemy dostać wszystko - komputery o mocach obliczeniowych przewyższającymi kilkukrotnie możliwości lądownika, który spoczywa na księżycu, czy telefony komórkowe, które dawno temu przestały służyć tylko do dzwonienia.
Okazuje się, że w punkcie ogólnopolskiej sieci sprzedaży sprzętu elektronicznego, który mieści się w Brodnicy możemy dostać coś, czego nie ma w każdym sklepie - pirackie wersje programu do nawigacji AutoMapa.
Pracownik tego sklepu dbał o swoich klientów - poza sprzedawaniem pirackich wersji programu, oferował także ich aktualizację.
Pracownik Lege Artis Service, po poinformowaniu przez funkcjonariuszy z KWP w Bydgoszczy, nawiązał kontakt oraz potwierdził podejrzenia Policji. Podczas kontroli okazało się, że piracka wersja znajduję się na serwerze firmy.
W czasie trwania przeszukania zdarzyła się rzecz niespodziewana przez nikogo - trafił się klient, który chciał zaktualizować swoją nielegalną wersję programu.
Wszystkie urządzenia oraz dyski twarde zostały zabezpieczone i czekają na opinie biegłego. Za te czyny pracownik sklepu może usłyszeć wyrok 5 lat pozbawienia wolności.

 

Dwóch "biorców" nielegalnego sygnału oraz około 300 dekoderów marki Nbox HDTV wpadło w ręce legnickich policjantów w ostatni czwartek.

Obydwaj mężczyźni zajmowali się skupowaniem dekoderów, z których następnie wytwarzali w zaciszu garażowego warsztatu urządzenia niedozwolone. W ten sposób przerobione dekodery trafiały do internetowych aukcji, gdzie cieszyły się sporym powodzeniem u kupujących. Zresztą sami podejrzani, dzięki takim urządzeniom, również korzystali z nielegalnie pobieranego sygnału telewizyjnego.

Mężczyźni, swoją aktywnością na portalu aukcyjnym zwrócili na siebie uwagę zarówno funkcjonariuszy KMP Legnica, jak i pracowników Lege Artis Service Sp. z o. o..
Za pomocą dwóch kont na Allegro mężczyźni sprzedali kilkadziesiąt przerobionych dekoderów. Ten fakt nie mógł zostać niezauważony przez osoby monitorujące portal.
Kiedy udało się zidentyfikować kim są i gdzie mieszkają ci dwaj użytkownicy portalu aukcyjnego, okazało się, że obydwaj mężczyźni znają się i razem zajmują się tym procederem. Kwestią czasu pozostało umówienie terminu realizacji.
W dniu 12.04 2012r. równocześnie do obu panów zapukali funkcjonariusze z legnickiej komendy. O ile u pierwszego mężczyzny znaleziono instalację pozwalającą na odbieranie telewizji dzięki sharingowi, to pod drugim adresem, ku zdziwieniu wszystkich znaleziono ok. 300 dekoderów zapakowanych w dużych pudłach kartonowych.
Część z nich była już przerobiona, a pozostały sprzęt czekał cierpliwie na swoją kolej do przeróbki… W efekcie Policjanci zabezpieczyli kilka pendrivów, dwa komputery oraz twardy dysk. Teraz całą sprawą zajmie się legnicka prokuratura

 

 

Współcześnie Internet daje mnóstwo możliwości. Jest kopalnią wiedzy, rozrywki, ale też niestety skupiskiem przestępstw.
Dzięki sieci istniej możliwość oglądania płatnych, kodowanych programów, które dostępne są jedynie na platformach telewizyjnych. Na specjalistycznych forach internetowych można znaleźć ogłoszenia od osób udostępniających za drobną gratyfikacją pieniężną pakiety telewizyjne. Te same pakiety kosztują znacznie więcej,  gdy podpiszemy legalną umowę z operatorem.


W związku z tym nawiązaliśmy kontakt z oferującym tego typu usługę na forum.
Na podstawie numeru komunikatora gadu-gadu i przy pomocy funkcjonariuszy policji z KWP Kielce, udało się ustalić adres osoby, która myślała, że w Internecie jest anonimowa.

Gdy zebraliśmy wystarczająco dużo materiałów, dnia 16.02 2011r.  o godzinie 6 w asyście świętokrzyskich funkcjonariuszy, weszliśmy do jednego z domów w gminie Skarżysko-Kościelne gdzie przebywał 20-letni mężczyzna. W trakcie przeszukania ujawniono, że mężczyzna posiada sprzęt oraz oprogramowanie, które w momencie przeprowadzanych czynności umożliwiało 
rozpowszechnianie sygnału do odbioru telewizji. Zabezpieczono dwa twarde dyski, jeden komputer typu laptop, oraz tuner do odbioru telewizji satelitarnej przystosowany do nielegalnego rozpowszechniania telewizji. Cały sprzęt zostanie zbadany przez biegłych specjalistów.
Sprawcy grozi do 3 lat więzienia.

 

 

W dniu 19.06 w Toruniu, na nowo wybudowanym stadionie żużlowym Motoarena - najnowocześniejszym stadionie żużlowym w Europie - zaplanowano rozegranie Grand Prix.
Z zawodów tych, transmisję miała przeprowadzić jedna z kodowanych stacji telewizyjnych.

Zgodnie z regulaminem owej stacji, zabronione jest pokazywanie jej programów w miejscach publicznych. Zakaz ten, nie odstraszył jednak jednego z toruńskich przedsiębiorców, który postanowił stworzyć prowizoryczną, zadaszoną konstrukcję mogącą pomieścić około 350 osób i na wielkim ekranie, za pomocą rzutnika multimedialnego umożliwić obejrzenie Grand Prix rzeszy kibiców, którzy nie znaleźli się na stadionie.
Równocześnie oferował przybyłym kibicom małą gastronomię, napoje oraz piwo. Zaskakujący był rozmach z jakim obrotny przedsiębiorca działał. Na kilka dni przed samymi zawodami bardzo głośno reklamował się.
W Toruniu były rozdawane ulotki, w lokalnych gazetach były drukowane ogłoszenia, a w radio puszczane były spoty reklamowe zachęcające do odwiedzenia prowizorycznego pubu. Jeszcze na dobę przed zawodami, w miejscu, gdzie miał powstać "lokal", stała zaledwie drewniana konstrukcja przypominająca szkielet budynku.

Cała sprawa nie umknęła funkcjonariuszom KMP Toruń, którzy postanowili sprawdzić czy całe przedsięwzięcie jest legalne i skontaktowali się pracownikami LEGE ARTIS SERVICE z działu ochrony telewizji cyfrowych.
Po ustaleniach jakie dokonali pracownicy LEGE ARTIS SERVICE w telewizji cyfrowej okazało się, że nikt nie słyszał, aby ktokolwiek wydał pozwolenie na przeprowadzenie publicznej transmisji z GP.
W dniu zawodów, na miejscu byli funkcjonariusze KMP Toruń, którzy dokonali oględzin, a policyjny technik zrobił fotografie dokumentujące całe zdarzenie. Efektem naszej współpracy z policją był złożony wniosek o ściganie i ukaranie sprawcy złożony przez pracownika LEGE ARTIS SERVICE.